Migracja sklepu internetowego: przeniesienie sklepu na inną platformę e-commerce
Migracja sklepu internetowego to przeniesienie produktów, klientów i adresów na nową platformę bez utraty pozycji w Google. Techniczna część, czyli eksport i import plików CSV, jest zwykle najprostsza. Czas i pieniądze zjada to, czego eksport nie obejmuje: warianty produktów, opinie, treści SEO i opisy. Ta strona pokazuje, co realnie wychodzi z twojej obecnej platformy, czego będzie brakowało i w jakiej kolejności to poskładać.
Uczciwie: Sklepy.ai jest na etapie wczesnego dostępu i nie mamy jeszcze narzędzia importującego dane ze starego sklepu. Demo obok robi tę część migracji, która jest najbardziej pracochłonna i której żaden eksport nie przenosi: układ sklepu, drzewo kategorii i napisane od nowa opisy produktów po polsku.
Ostatnia aktualizacja: sierpień 2026
To próbka wygenerowana przez AI. Pełna wersja Sklepy.ai stawia kompletny, działający sklep.
Inwentaryzacja
Co się przenosi przy migracji sklepu, a co trzeba zrobić od nowa
To pierwsza tabela, którą warto wypełnić dla własnego sklepu, bo od niej zależy cała wycena. Reguła jest prosta: im bardziej dane są ustandaryzowane, tym łatwiej je przenieść. Produkt ma nazwę, cenę i zdjęcie w każdym systemie. Opinia klienta, wariant rozmiaru i tekst SEO są już zapisane tak, jak wymyśliła to konkretna platforma, więc rzadko przechodzą przez zwykły plik CSV.
| Element sklepu | Jak wychodzi z migracji | Na co uważać |
|---|---|---|
| Produkty, ceny, zdjęcia | Przenoszą się dobrze, standardowy eksport CSV | Zdjęcia bywają linkami do starego serwera, trzeba je pobrać przed wyłączeniem sklepu |
| Drzewo kategorii | Przenosi się, ale często wymaga ręcznego poprawienia | Zagnieżdżenie i kolejność potrafią się spłaszczyć przy imporcie |
| Warianty (rozmiar, kolor) | Najczęstszy problem całej migracji | Każda platforma zapisuje warianty inaczej, przy dużym katalogu to osobny projekt |
| Baza klientów | Dane przenoszą się, hasła nie | Hasła są zaszyfrowane, więc klienci muszą je ustawić od nowa. Uprzedź ich mailem |
| Historia zamówień | Zwykle jako archiwum do wglądu | Statusy, zwroty i powiązania z płatnościami rzadko przechodzą w całości |
| Opinie i oceny produktów | Zwykle nie przenoszą się automatycznie | Realna strata sprzedażowa. Sprawdź, czy zbierasz je zewnętrznym narzędziem, wtedy zostają |
| Adresy URL i pozycje w Google | Tylko z pełną mapą przekierowań 301 | Jedyny element, którego zaniedbanie kosztuje realne pieniądze co miesiąc |
| Treści SEO i opisy kategorii | Rzadko obejmuje je eksport produktów | Wyciągnij je osobno albo napisz od nowa, zanim wyłączysz stary panel |
| Integracje i modyfikacje | Nie przenoszą się, buduje się je od zera | Kurier, płatności, księgowość, hurtownie. Wypisz je wszystkie przed startem |
Największa pułapka tej tabeli jest na dole. Właściciele sklepów wyceniają migrację po liczbie produktów, a rachunek rozjeżdża się przy integracjach i treściach. Sklep z tysiącem prostych produktów i jedną bramką płatniczą przenosi się szybciej niż sklep ze stoma produktami w dwudziestu wariantach, podpięty do hurtowni i systemu księgowego.
Punkt wyjścia
Migracja z Shopera, IdoSell, PrestaShop i WooCommerce: czym się różnią
Trudność migracji zależy bardziej od tego, skąd wychodzisz, niż od tego, dokąd idziesz. Platformy w modelu abonamentowym trzymają dane u siebie i udostępniają je w takim zakresie, jaki przewidział producent. Sklepy na własnym serwerze dają pełny dostęp do bazy danych, więc technicznie da się z nich wyciągnąć wszystko, tylko trzeba mieć kogoś, kto to zrobi.
| Skąd migrujesz | Dostęp do danych | Typowe wąskie gardło |
|---|---|---|
| Shoper | Eksport CSV z panelu: produkty, kategorie, klienci, zamówienia | Warianty, opinie i dodatkowe zakładki opisów poza standardowym eksportem |
| IdoSell | Rozbudowane API i eksporty, ale sklep mocno wrośnięty w ekosystem | Odtworzenie logiki magazynu, kurierów i integracji po drugiej stronie |
| PrestaShop | Pełny dostęp do bazy danych, sklep stoi na twoim serwerze | Lata modyfikacji i moduły, których nie ma na nowej platformie |
| WooCommerce | Pełny dostęp, dane w bazie WordPressa, eksport wtyczkami | Dane rozsypane po wtyczkach, każda trzyma je w swoim formacie |
| Shopify | Eksport CSV i API, dobrze udokumentowane | Struktura adresów wymusza mapę 301, bo prefiksy różnią się od polskich platform |
| Sklep robiony na zamówienie | Zależy wyłącznie od tego, kto go pisał | Brak dokumentacji. Zacznij od zrzutu bazy, zanim wygaśnie umowa z wykonawcą |
Jeśli wychodzisz z Shopera, opisaliśmy tę ścieżkę osobno w tekście o przeniesieniu sklepu z Shopera do WooCommerce lub Shopify. Jeżeli dopiero zastanawiasz się, na co przejść, zacznij od porównania platform e-commerce, bo wybór celu decyduje o połowie kosztów migracji.
Kolejność prac
Przeniesienie sklepu internetowego krok po kroku
Kolejność jest tu ważniejsza niż w większości wdrożeń, bo dwa kroki są nieodwracalne: przepięcie domeny i wyłączenie starego panelu. Wszystko, co da się zrobić wcześniej, robi się wcześniej.
01
Zrób spis tego, co masz
Liczba produktów i wariantów, liczba kategorii, wszystkie integracje, wtyczki i modyfikacje. Ta lista jest podstawą wyceny i jedyną rzeczą, o którą zapyta każdy wykonawca. Bez niej dostaniesz wycenę widełkową, która i tak się nie sprawdzi.
02
Pobierz pełną listę adresów
Wyeksportuj wszystkie adresy URL, które są w indeksie Google, razem z danymi o ruchu z Search Console. To materiał na mapę przekierowań i jedyny moment, w którym łatwo go zdobyć. Po wyłączeniu starego sklepu odtworzenie tej listy jest bardzo trudne.
03
Wyeksportuj dane
Osobne pliki dla produktów, kategorii, klientów i zamówień. Zdjęcia pobierz fizycznie, a nie jako linki do starego serwera. Przy okazji sprawdź, czy eksport objął warianty i opisy, bo tu zwykle pojawia się pierwsza niespodzianka.
04
Zbuduj nowy sklep na adresie testowym
Stary sklep sprzedaje normalnie, nowy powstaje obok, zamknięty przed indeksowaniem. Pamiętaj, żeby blokada indeksowania zniknęła w dniu startu. Zapomniany plik robots.txt z testowego adresu to klasyczna przyczyna zniknięcia sklepu z Google po migracji.
05
Zbuduj mapę przekierowań 301
Każdy stary adres dostaje jeden nowy odpowiednik. Nie kieruj wszystkiego na stronę główną, bo Google traktuje takie przekierowanie jak błąd 404. Zacznij od adresów z największym ruchem, one odpowiadają za większość wartości, którą chronisz.
06
Uzupełnij treści, których nie ma
Opisy kategorii, teksty SEO, opisy produktów obcięte przez eksport. To najczęściej odkładany krok i najczęstsza przyczyna spadku ruchu, którego potem nikt nie umie wytłumaczyć, bo przekierowania przecież działają.
07
Przepnij domenę w słabym dniu
Wybierz najsłabszy sprzedażowo dzień tygodnia i wstrzymaj zamówienia na kilka godzin, żeby żadne nie trafiło do starego systemu. Przed przepięciem przetestuj proces zakupu na nowym sklepie od koszyka do potwierdzenia płatności.
08
Pilnuj błędów przez sześć tygodni
Codziennie sprawdzaj raport błędów 404 i stan indeksowania w Search Console. Każdy nowy błąd 404 to adres, którego zabrakło w mapie przekierowań. Poprawiony w pierwszym tygodniu kosztuje minutę, po kwartale to już utracona pozycja.
09
Nie wyłączaj starego sklepu od razu
Zostaw dostęp do starego panelu przez co najmniej kwartał, choćby w trybie tylko do odczytu. Zawsze znajdzie się dokument, zamówienie albo ustawienie, którego nikt nie przewidział w spisie z pierwszego kroku.
Decyzja
Kiedy zmiana platformy e-commerce naprawdę się opłaca
Migracja jest kosztem, który zwraca się tylko wtedy, gdy usuwa konkretną barierę. Poniższe sygnały widać w liczbach, a nie w odczuciach, i to one odróżniają uzasadnioną migrację od kosztownej zmiany dla samej zmiany.
Brakuje integracji, która blokuje sprzedaż
Hurtownia, system magazynowy, kurier albo kanał sprzedaży, którego twoja platforma nie obsługuje i nie planuje obsłużyć. To najmocniejszy powód, bo koszt migracji porównujesz z konkretnym, policzalnym przychodem, którego dziś nie masz.
Abonament rośnie szybciej niż sprzedaż
Wiele platform wiąże cenę z obrotem albo liczbą produktów. Jeśli opłaty rosną procentowo szybciej niż marża, kalkulacja w pewnym momencie się odwraca. Policz to na trzy lata do przodu, nie na jeden miesiąc.
Sklep ładuje się wolno i nie da się tego poprawić
Najpierw wyklucz przyczyny po swojej stronie: nieskompresowane zdjęcia, nadmiar skryptów, ciężki szablon. Dopiero gdy poprawki nic nie dają, bo limit jest po stronie platformy, migracja staje się uzasadniona.
Wchodzisz w B2B albo za granicę
Cenniki dla kontrahentów, rabaty grupowe, limity kupieckie i sprzedaż w wielu walutach to funkcje, których zwykły sklep detaliczny nie ma. Tutaj sufit funkcjonalny jest realny, opisujemy go na stronie o sklepie internetowym B2B.
Zła przyczyna: nie podoba ci się wygląd
Szablon zmienisz w kilka dni, bez ryzyka dla pozycji w Google i bez przenoszenia danych. Migracja po to, żeby sklep ładniej wyglądał, to najdroższy sposób na zmianę szablonu, jaki istnieje.
Zła przyczyna: sprzedaż spadła
Spadek sprzedaży prawie nigdy nie bierze się z platformy. Zanim wydasz budżet na migrację, sprawdź źródła ruchu i konwersję. Migracja zrobiona w panice zwykle pogłębia spadek, bo dokłada do niego jeszcze utracone pozycje.
Osobno policz sam rachunek: ile kosztuje przeniesienie, ile trwa i po jakim czasie się zwraca. Rozkład kwot i terminów zebraliśmy w tekście o tym, ile kosztuje migracja sklepu internetowego.
Ryzyko
Pięć rzeczy, które najczęściej giną przy przeniesieniu sklepu
Pozycje w Google przy niepełnej mapie 301
Najdroższa strata i jednocześnie jedyna, której da się w stu procentach uniknąć. Nowa platforma buduje adresy po swojemu, więc stare przestają istnieć. Jeśli zabraknie przekierowania, tracisz nie tylko pozycję, ale też wszystkie linki, które prowadziły do tego adresu przez lata.
Opinie i oceny produktów
Kilka lat zbierania recenzji potrafi zniknąć w jednym wdrożeniu, bo opinie prawie nigdy nie są objęte eksportem. To strata sprzedażowa, nie tylko wizerunkowa: produkt bez ocen konwertuje gorzej od pierwszego dnia po migracji.
Konta klientów i ich hasła
Dane kontaktowe przeniesiesz, hasła nie, bo są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający odczyt. Każdy stały klient przy pierwszym logowaniu zobaczy błąd. Bez maila uprzedzającego część z nich po prostu nie wróci.
Treści, które budowały ruch
Opisy kategorii, poradniki, teksty SEO pod frazy. Eksport produktów ich nie obejmuje, a bez nich nawet poprawnie przekierowana kategoria traci powód, dla którego wcześniej się wyświetlała. To najczęstsze wytłumaczenie spadku ruchu mimo działających przekierowań.
Konfiguracja płatności i wysyłki
Progi darmowej dostawy, wykluczenia, reguły dla paczkomatów i płatności przy odbiorze buduje się od nowa. Przetestuj pełny proces zakupu na nowym sklepie przed przepięciem domeny, łącznie z bramką płatniczą i wybranym kurierem.
Dostęp do starego panelu
Umowa kończy się z dniem wypowiedzenia i razem z nią znika dostęp do danych, których nie zdążyłeś pobrać. Zanim złożysz wypowiedzenie, zrób pełny eksport i sprawdź, czy pliki dają się otworzyć. Nie zakładaj, że dostaniesz je później na prośbę.
Pytania
Częste pytania o migrację sklepu internetowego
Jak przenieść sklep internetowy na inną platformę?
Przeniesienie sklepu ma pięć etapów: eksport danych ze starej platformy do plików CSV, przygotowanie nowego sklepu i struktury kategorii, import produktów wraz z uzupełnieniem tego, czego eksport nie objął, pełna mapa przekierowań 301 ze starych adresów na nowe, a na końcu przepięcie domeny i kontrola błędów w Search Console. Mapę przekierowań przygotowuje się przed przepięciem domeny, nie po nim.
Co się przenosi przy migracji sklepu internetowego?
Bez większych problemów przenoszą się produkty z cenami i zdjęciami, drzewo kategorii, dane klientów oraz historia zamówień, o ile stara platforma pozwala je wyeksportować. Znacznie gorzej wychodzą warianty produktów, opinie, dodatkowe zakładki z opisami i treści SEO. Te elementy trzeba odtworzyć ręcznie i to one zajmują najwięcej czasu.
Czy przy migracji przenoszą się zamówienia i baza klientów?
Zwykle tak, ale jako dane archiwalne, a nie działające konto klienta. Historię zamówień importuje się do wglądu, natomiast hasła nigdy nie przenoszą się w czytelnej postaci, bo są zaszyfrowane. Każdy zarejestrowany klient musi ustawić hasło od nowa. Zaplanuj mailing przed przepięciem domeny, inaczej pierwszy tydzień zaleje cię zgłoszeniami o nieudanym logowaniu.
Czy migracja sklepu wpływa na pozycje w Google?
Sama zmiana platformy nie obniża pozycji, o ile adresy zostają te same albo prowadzą do nich przekierowania 301. Ruch spada wtedy, gdy nowa platforma tworzy inne adresy, a stare zwracają błąd 404. Wahania przez kilka tygodni po migracji są normalne, trwały spadek prawie zawsze oznacza dziurę w mapie przekierowań.
Czy trzeba zmieniać domenę przy migracji sklepu?
Nie i lepiej tego nie robić w tym samym momencie. Zmiana platformy i zmiana domeny to dwie osobne operacje, każda z własnym ryzykiem dla widoczności. Połączone w jednym wdrożeniu uniemożliwiają ustalenie, co spowodowało spadek ruchu. Przenieś sklep pod dotychczasową domeną, odczekaj do stabilizacji i dopiero potem rozważ zmianę adresu.
Czy da się przeprowadzić migrację sklepu bez przestoju?
Tak. Nowy sklep buduje się na osobnym adresie testowym zamkniętym przed indeksowaniem, a stary działa i przyjmuje zamówienia. Przepięcie domeny to ostatni krok i trwa tyle, ile propagacja DNS. Realny przestój to kilka godzin, w których wstrzymujesz zamówienia, żeby żadne nie wpadło do starego systemu po migracji danych.
Czy można przenieść sklep z Shopera na inną platformę?
Tak. Panel Shopera ma wbudowany eksport CSV dla produktów, kategorii, klientów i zamówień, więc dane da się wyjąć bez programisty. Kłopot zaczyna się przy tym, czego standardowy eksport nie obejmuje: wariantach, opiniach, dodatkowych zakładkach opisów i ustawieniach SEO. Zakres eksportu bywa różny w zależności od pakietu, więc sprawdź go we własnym panelu przed umówieniem terminu.
Kiedy migracja sklepu internetowego się opłaca?
Wtedy, gdy obecna platforma blokuje konkretną rzecz przynoszącą pieniądze. Sensowne powody to brak potrzebnej integracji, abonament rosnący szybciej niż sprzedaż, wolne ładowanie, którego nie da się poprawić, i sufit funkcjonalny przy wejściu w B2B lub sprzedaż zagraniczną. Zły powód to sam wygląd sklepu, bo szablon zmienisz taniej i bez ryzyka.
Odbuduj to, czego eksport nie przeniesie
Produkty i ceny wyjmiesz z każdej platformy. Struktura kategorii i opisy produktów to część, którą po migracji i tak trzeba napisać od nowa, i to ona zabiera najwięcej czasu. Wpisz, co sprzedajesz, a demo wygeneruje próbkę układu sklepu, kategorii i opisów po polsku.
Powiązane
Przeczytaj też
Ile kosztuje migracja sklepu
Rozkład kwot, realny czas trwania i checklista przed startem.
Przeniesienie sklepu z Shopera
Co wychodzi z eksportu i czym różni się WooCommerce od Shopify.
Platforma e-commerce: porównanie
Ranking, modele rozliczeń i realne ceny abonamentu.
WooCommerce czy gotowy sklep
Dwa modele docelowe migracji i rachunek kosztów dla obu.
Sklep WooCommerce: cena
Ile kosztuje wdrożenie i utrzymanie sklepu na WooCommerce.
Pozycjonowanie sklepu internetowego
Co robić z widocznością, kiedy nowy sklep już działa.